„No nie” na odwrót

Autor: Data: 14 lipca 2021Liczba komentarzy: 1
Autor: - Data: 14 lipca 2021 - Liczba komentarzy: 1 -

„No nie” to pierwszy utwór z wakacyjnej serii „Accantus na odwrót”, który dla Was przygotowaliśmy. Nagrany został w moim domowym tarasie – czyli dokładnie w tym samym miejscu, gdzie jedna z poprzednich piosenek z tej serii: „Pół kroku stąd” w wykonaniu Pawła Izdebskiego, Magdy Laskowskiej i Kasi Mazurkiewicz. Dzięki temu szybko rozwiązaliśmy pierwszy problem, z którym zawsze styka się każdy, kto próbował robić nagranie w plenerze – czyli „skąd wziąć prąd!?”

Bo wbrew pozorom nagranie plenerowe wymaga mocnego zaplecza technicznego. Nie wystarczy usiąść na krzesłach i nagrać wszystko telefonem – bo jakość takiego nagrania byłaby mocno niezadowalająca, szczególnie porównując do nagrań studyjnych, do których przyzwyczajeni są nasi widzowie. Dlatego każdy instrument, który znalazł się w końcowym wideo, trzeba oddzielnie nagłośnić przynajmniej jednym mikrofonem. Czasami jeden mikrofon nie wystarcza – gdy np. instrument mocno rezonuje, trudno jest dobrze oddać jego charakter z jednego źródła. Mikrofonowanie wiąże się z okablowaniem, ostatywowaniem, i zebraniem tego całego nagłośnienia w jednym miejscu – podczas tej produkcji zajął się tym Łukasz Łęcki, realizator dźwięku z którym na stałe współpracujemy (zdjęcie na dole, w galerii).

Po wrzuceniu wideo pojawiło się dużo komentarzy pod filmem o treści – mniej więcej – „zazdroszczę Waszym sąsiadom takiego koncertu” 😀 Nie każdy zdaje sobie sprawę, że w przypadku takich nagrań efekt końcowy, który widzicie na YouTubie, nie jest praktycznie nigdy pierwszym wykonaniem danego utworu. Żeby uzyskać optymalną energię, fajne ujęcia, dobrą jakość wokalną i instrumentalną, czasami potrzebnych jest nawet i kilkanaście „dubli”! Każdy utwór, nawet wielokrotnie przećwiczony, w nowej przestrzeni potrzebuje trochę czasu na „rozegranie”, żeby każdy z artystów mógł uzyskać idealną równowagę pomiędzy rozluźnieniem a skupieniem na wykonaniu swojego zadania. Jeżeli skupienie będzie zbyt duże – odczuwalny będzie brak zabawy, jeśli rozluźnienie pójdzie za daleko – zaczyna pojawiać się dużo błędów technicznych. Dlatego jestem bardzo wdzięczny naszym sąsiadom, którzy z cierpliwością znieśli kilkanaście wykonań tej piosenki bez słowa skargi – dzięki nim udało nam się uzyskać optymalne wykonanie, które dostarczyliśmy Wam w poprzednią środę 🙂

PS Przypominam, że w wakacje nie przestajemy publikować utworów! Co dwa tygodnie będą pojawiać się piosenki z tej właśnie serii, „Accantus na odwrót” – czyli piosenki męskie śpiewane przez kobiety i piosenki damskie śpiewane przez mężczyzn.

fot. Kasia Mazurkiewicz, Bartek Kozielski

Subscribe
Powiadom o
guest
Liczba komentarzy: 1
Najstarsze
Najnowsze Najlepiej oceniane
Inline Feedbacks
View all comments
Koziołek

O proszę, a człowiek faktycznie myślał że fajnie że robią luźniejsze nagrania, bo pewnie nie muszą się męczyć xD tym bardziej się cieszę, że chciało się wam to na wakacjach robić